104 piętrowy domek na drzewie

Terry i Andy mieszkają w domku na drzewie, ale to już pewnie wiecie. Ich domek jest jednak naprawdę wyjątkowy. Znowu został powiększony o 13 nowych pięter. I jak zwykle zbliża się termin oddania ich nowej książki. Co tym razem wymyślili, jakie piętra dodali? No na co czekacie? Czytajcie dalej 😉

Pisanie z bólem zęba – oto jest wyzwanie!

Jak to zwykle bywa, Terry i Andy czekali do napisania książki do ostatniej chwili. Jak wiadomo takie zwlekanie z wykonaniem zadań na ostatnią chwilę nikomu nie wychodzi na dobre. Tak jest i tym razem. Dlaczego? Andy’ego tuż przed terminem oddania książki panu Nochalowi zaczyna boleć ząb i to tak mocno, że ten nie jest w stanie myśleć o niczym innym. Wspólnie z Terrym stwierdzają, że napiszą książkę pełną żartów. Jednak ból zęba jest tak silny, że nic z tego nie wychodzi. Wówczas przychodzi pomysł – a może kupić by tak Żartopis 2000, który ułatwi im napisanie tej książki? Pomysł okazuje się dobry, ale niestety do jego realizacja już tak gładko nie pójdzie. I tutaj zaczynają się dziać historie, za jakie lubimy Domek na drzewie pełne dobrego, często absurdalnego humoru, które wywołają uśmiech na ustach nawet największego ponuraka.

Nowe piętra, stare zwyczaje

Za każdym razem, gdy spotykamy się w domku na drzewie u Terry’ego i Andy’ego pojawiają się nowe piętra. Tak jest i tym razem. Domek został rozbudowany między innymi o automat do produkcji pieniędzy i miodu, a także lodówkomat i bułkomat. Pojawiają się też schody bez końca…

Jednak jest też to, za co tę serię książek lubimy najbardziej, dużo zabawnych ilustracji, gagi słowne i sytuacyjne i mnóstwo zaskakujących pomysłów głównych bohaterów. W tym tomie dodatkowo na każdej ze stron autorzy dołożyli zabawne pytanie i odpowiedzi, np. Jak nazywają się małe kraby – szkraby. Tak więc czytanie tej książki będzie dodatkową gratką dla miłośników tak zwanych sucharów.