Lustereczko powiedz przecie – Alek Rogoziński

lustereczko powiedz przecieRozpoczynając czytanie Lustereczko powiedz przecie czułam się tak, jakbym miała możliwość zajrzenia do starych, dobrych znajomych. Takich, z którymi nawet po latach rozłąki zawsze jest o czym rozmawiać. I tym razem Alek Rogoziński nie zawodzi. Co więcej, pozytywnie zaskakuje kolejnymi przygodami nieco zakręconej Róży Krull i jej przyjaciół o dość ciętych językach.

Róża po przeprowadzce do nowego mieszkania znalazła sobie ciekawy, bardzo atrakcyjny obiekt do obserwacji. Jednego z kandydatów na nowego Mistera Polonia. Niestety, pewnego dnia, kiedy Róża akurat przypadkowo spoglądała przez specjalistyczną lornetkę, obiekt jej westchnień wyskoczył przez okno – popełnił samobójstwo… Zaczyna się prywatne śledztwo, w czasie którego okazuje się, że pretendent do tytułu najprzystojniejszego Polaka roku, wcale nie miał powodów do popełnienia samobójstwa.

I zaczyna się akcja, jakiej można się spodziewać jedynie po bohaterach wykreowanych przez Alka Rogozińskiego. Róża wplątuje się w niemałą aferę, a do współpracy zostaje zaangażowany nawet sam Rafał Maślak, który ma dojścia w świecie męskich wyborów piękności…

W Lustereczko powiedz przecie mamy ponownie do czynienia z postaciami, które dobrze znamy. Z niektórymi będzie to już piąte spotkanie. Inne takie jak pani Celinka (dewotka, która na każdą okazję ma odpowiedniego świętego do pomodlenia się) pojawiają się po raz pierwszy i doskonale ubarwiają całe towarzystwo. To, co najbardziej mi się podoba w książkach Alka Rogozińskiego, to jego specyficzne poczucie humoru, ale i przemycanie swoich obserwacji z życia codziennego. I tym razem dostało się co nieco po uszach światkowi show-biznesu. W książce pojawia się też postać Rafała Maślaka, który stanowi dla Róży wejście do świata męskich wyborów piękności (przystojności?) oraz jest jej kolejnym obiektem dość jednoznacznych westchnień.

Tym razem akcja jest nieco mniej zwariowana, ale wydaje mi się, że dzięki temu zyskały inne elementy powieści. Żeby nie było humor dalej jest na wysokim poziomie i taki, jaki najbardziej lubię u Alka Rogozińskiego – są elementy humoru sytuacyjnego oraz słynne cięte riposty wygłaszane przez Pepe oraz Betty.

Cóż mogę więcej powiedzieć? Oby tak dalej!

Zaglądajcie też od czasu do czasu na profil facebookowy Alka Rogozińskiego, szczególnie jeśli dopadnie Was jesienna chandra – tam znajdziecie dużo pozytywnej energii i dobrego humoru 🙂

  • Paulina Żylińska

    Znam jego książki – ciekawa recka 🙂 Już czytałam – świetnie ją opisałaś.

    • Dziękuję za miłe słowa 🙂