Zgubna trucizna – Katarzyna Kwiatkowska

zgubna truciznaJuż niejednokrotnie miałam okazję spacerować z bohaterami książek po Krakowie, Gdańsku i Wrocławiu. W końcu przyszedł czas na stolicę Wielkopolski – Poznań. Razem z Janem Morawskim w powieści Zgubna trucizna możemy przechadzać się uliczkami tego miasta w momencie rozpoczęcia XX. Razem z nim możemy również uczestniczyć w życiu poznańskiej socjety. Co dokładnie kryje się za blichtrem wielkich bali i rautów?

Jan Morawski przybywa do Poznania na spotkanie ze swoim współpracownikiem, z którym rozpracowuje szajkę fałszerzy pieniędzy. Już początek spotkania zapowiada, że tym razem współpraca nie pójdzie tak gładko jak poprzednim razem. Do tego z czasem Jan Morawski staje się głównym podejrzanym o morderstwo. A to dopiero początek łańcucha zdarzeń, które doprowadzą bohaterów do zaskakujących wniosków…

W swojej najnowszej powieści – Zgubna trucizna – Katarzyna Kwiatkowska przenosi akcję z prowincji na prawdziwe salony. Możemy podejrzeć, jak wyglądało życie poznańskiej socjety na przełomie wieków, jeszcze w czasie zaborów, w okresie nasilonej germanizacji i działalności okrytej złą sławą Hakaty. Jednak w powieści nie zabrakło również miejsca dla ukazania życia niższych warstw społecznych, borykających się z biedą. To właśnie tło społeczno-historyczne tej powieści jest jednym z jej atutów. Na kartach powieści pojawia się też wiele autentycznych postaci, o których mogliśmy usłyszeć na lekcjach historii. Głównie są to osoby silnie związane z Wielkopolską.

Dla mnie dużym plusem było czerpanie z tradycji tak zwanych cosy misteries, czyli historii, w których to zagadka odgrywa główną rolę. Nie ma tutaj krwawych zbrodni, gwałtownych ucieczek i pościgów. Nie ma wszechobecnej w wielu współczesnych powieściach zbytniej sensacji. Akcja toczy się spokojnie, własnym tempem… Autorka wręcz z pietyzmem opisuje to, co dzieje się wokół bohaterów. Dzięki temu możemy poczuć się tak, jakbyśmy cofnęli się w czasie. Jednak z drugiej strony, taki styl sprawia, że książkę czyta się dość długo. Z pewnością nie jest t lektura na jedno, czy nawet dwa posiedzenia. O wiele lepiej przyszykować się na długą i niesamowitą przygodę na kilka wieczorów. Ta powieść przypadnie do gustu z pewnością miłośnikom klasyki w stylu Agathy Christie czy Artura Conan Doyle’a.

Za udostępniony egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Znak.

  • Tak się składa, że studiuję w Poznaniu 🙂 Z chęcią pospacerowałabym w taki „książkowy” sposób po mieście 🙂 Muszę przeczytać 🙂

    • Jest kilka nazw ulic, których już nie ma w Poznaniu, ale na końcu książki jest ich wykaz. Wg mnie do dodałoby dodatkowego smaczku takiemu spacerowi 🙂

  • Martyna Cieślińska

    O tak lubię takie książkowe podróże po mieście ;]
    POzdrawiam

  • Rzadko zaglądam do Poznania, ale na taką wycieczkę z zainteresowaniem się skuszę. 🙂
    Bookendorfina

    • W Poznaniu byłam kilka razy i to miasto mnie oczarowało 🙂 A taka wycieczka będzie jeszcze ciekawsza 🙂