Ślady – Jakub Małecki

śladyJakub Małecki zachwycił mnie Dygotem. Później sięgnęłam po jego wcześniejsze publikacje – między innymi W odbiciu. Teraz przyszła pora na Ślady, które jakiś czas temu ukazały się nakładem Wydawnictwa SQN.

Książka stanowi zbiór krótkich opowiadań, które z pozoru stanowią odrębne historie, jednak można doszukać się w nich wspólnego mianownika. Takimi właśnie opowiadaniami jest też nasze życie – poszczególne jego części wiążą się z opowiadaniami innych ludzi, przenikają się i pozostawiają po sobie ślady… Każdy z nas zostawia po sobie coś na tym świecie – niewielką cząstkę siebie, która wiążę nas z innymi. Pozostajemy w rozmowach i wspomnieniach innych osób, które w różnym stopniu były z nami związane.

Tak jest w życiu i tak jest w opowiadaniach Małeckiego. Tak jest z Tadeuszem, który ginie od kuli, która penetruje jego czaszkę. Jest to dla niego koniec świata, nie ma go już wśród żywych, ale jednocześnie pozostaje wśród znajomych jakaś jego część. Dla jego cząstki jest to nowy początek…To właśnie losy tych ludzi poznajemy w Śladach.

Ślady to publikacja, w której można wyraźnie wyczuć atmosferę, jaka przewijała się przez Dygot. Czuć tutaj niepokój, który sprawia, że musimy zatrzymać się na chwilę i zastanowić się nad tym, co przedstawia nam autor, nad skrawkami życia bohaterów, nad śladami, które pozostawili po sobie.

W książce to, co realne przeplata się z czymś nienamacalnym, ale wyraźnie wyczuwalnym, to właśnie ten element realizmu magicznego budzi niepokój, ale i ciekawość. Skłania do refleksji. Pozostaje z nami na długo po skończeniu czytania.

Proza Małeckiego zachwyca – jest poetycka i wymagająca, ale jednocześnie jakże przyjemna w odbiorze. Wiernemu i uważnemu czytelnikowi da wiele satysfakcji. Pozwala rozsmakować się w wybornej lekturze, nad którą warto się skupić i poświęcić jej wolny czas.

Jakub Małecki postawił sobie wysoko poprzeczkę i po kolejnych powieściach będę oczekiwać jeszcze więcej, podejrzewam, że nie tylko ja, gdyż każda kolejna książka tego autora, którą czytam budzi większą chęć poznawania kolejnych jego dzieł.

Za udostępniony egzemplarz dziękuję Wydawnictwu SQN.