Łaskun – Katarzyna Puzyńska

łaskunKatarzyna Puzyńska już po raz szósty zaprosiła nas do sielskiego Lipowa. Ale zaraz, zaraz przecież tu wcale nie jest tak sielsko, jakby się mogło wydawać. Tym razem wsią i jej okolicą wstrząsa makabryczna zbrodnia, której dopuścił się… Łaskun to długo wyczekiwana kontynuacja losów Daniela Podgórskiego, Emilii Strzałkowskiej oraz Klementyny Kopp. Co tym razem autorka przygotowała dla swoich bohaterów?

Pewnego dnia Wera i Weronika odkrywają w domu sędziego zmasakrowane zwłoki właściciela domu połączone w groteskowy sposób z ciałem kobiety. Wszystkie znalezione na miejscu ślady wskazują na Daniela Podgórskiego. Czy policjant na pewno jest niewinny? Jeśli tak, to dlaczego ucieka przed śledczymi? Akcja powieści rozpoczyna się mocnym akcentem, a później można spodziewać się już dosłownie wszystkiego…

Bohaterów sagi o policjantach z Lipowa spotykamy ponownie w dość trudnym momencie. Pokłosie zbiera sprawa prowadzona w Utopcach… Każdy, kto brał udział w śledztwie, musiał przewartościować swoje życie… A tu na horyzoncie pokazują się nowe problemy i to jeszcze bardziej poważne.

Łaskun to moje drugie spotkanie z twórczością Katarzyny Puzyńskiej i jest to spotkanie bardzo udane. Autorka w wielu miejscach podkreślała, że ta książka była dla niej bardzo wymagająca i włożyła w jej stworzenie wiele trudu. Widać to na każdej stronie powieści. Każdy szczegół jest „dopieszczony”, a wszystkie zdarzenia niezwykle przemyślane. Początkowo oczywiście wszystko wydaje się bardzo chaotyczne, niezwiązane ze sobą, ale z czasem się zazębia i układa w spójną całość. Akcja trzyma w napięciu praktycznie do ostatniej strony, a kiedy kończymy czytać ostatnie zdanie, czujemy się jakbyśmy dostali pstryczka w nos. Nie mogę zdradzić dlaczego, ale mogę powiedzieć, że już nie mogę doczekać się kontynuacji powieści, która już jest zapowiedziana przez autorkę i wydawnictwo.

Akcja powieści toczy się w dobrym tempie. Nie ma tutaj monotonnych chwil. Mogę powiedzieć, że ogólny charakter powieści jest bardziej sensacyjny niż poprzednia część. Tam na każdym kroku było czuć pewien mrok, wręcz mistycyzm. Tutaj, mimo że pojawiają się kwestie związane z okultyzmem, ogólna atmosfera bardziej nawiązuje do dobrej sensacji, co jest ciekawym zabiegiem.

Bohaterowie w dalszym ciągu ciekawią, wręcz intrygują. Jednak autorka ich nie oszczędza. W tym tomie najbardziej „obrywa się” Danielowi, ale czy na pewno…? Autorka zostawiła otwarte zakończenie, które może stwarzać wiele domysłów, ale znając życie nikt z nas nie domyśli się, jaka jest prawda, dopóki w nasze ręce nie trafi kolejna część przygód policjantów z Lipowa.

Łaskun to dobra i mocna książka. Powala precyzją i doskonałym przygotowaniem. Mnie osobiście zachwyciła, chociaż też wymaga dużego skupienia przy czytaniu. Zmiana klimatu powieści podobała mi się i jestem bardzo ciekawa, jaki los wymyślonym przez siebie postaciom zgotowała Katarzyna Puzyńska. Wnioskować mogę, że nie będzie lekko…, ale z pewnością, my – czytelnicy, będziemy bardzo zadowoleni.

Za udostępniony egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Prószyński i ska