Maciejka Mazan – Pina, zrób coś!

2282_pina_zrob_cos

Pomaganie innym jest bardzo ważne i wiele książek porusza ten temat. Jednak niewiele w tak zabawny i lekki sposób, w jaki zrobiła to Maciejka Mazan w swojej debiutanckiej powieści Pina, zrób coś!

Pina, Jacuś, Walka, Weronika, Monia i Adrian – grupa ludzi tak bardzo różniących się od siebie, a jednocześnie tworzących zgraną paczkę. Pewnego dnia, pod wpływem impulsu i kilku drinków postanawiają założyć amatorską grupę teatralną. Grają głównie przedstawienia dla najmłodszej, jak się okazuje, bardzo wymagającej publiczności. W ich życiu dużo się zmienia, kiedy postanawiają pomóc ciężko chorej siostrze Moni. Dziewczyna ma 15 lat i potrzebuje kosztownej operacji. Jednak jest mało medialna, dlatego „medialni” muszą być jej znajomi.

Pina co rusz wymyśla nowe fuchy dla siebie i swoich znajomych. Są to udziały w konkursach dla grup teatralnych, telewizyjnym show oraz chałtury na przyjęciach rodzinnych u nowobogackich. Z uwagi, na to, że nie wszystkim do końca podobają się takie zadania, a w dodatku złośliwy los płata co rusz figle, przyjaciele Piny szykują dla niej zabawę „co zrobię Pinie jak to się skończy”. Czy uda się im wygrać wszystkie nagrody i zebrać potrzebną kwotę? Zakończenie może być naprawdę zaskakujące.

Maciejka Mazan przygotowała dla nas doskonałe antidotum na chandrę i smutek. Pina zrób coś! to zabawna opowieść napisana lekkim i przystępnym językiem. Duża dawka dobrego humoru gwarantuje wyborną zabawę. Dominuje tutaj żart słowny i sytuacyjny. Dowcipne są dialogi oraz same postaci. I to właśnie zróżnicowanie postaci pozwala na tak doskonałą zabawę. Mnie najbardziej rozśmieszyła scena odgrywania Królewny Śnieżki przed przedszkolną publicznością. Ciekawie pod tym względem wypadły również przygotowania do Pana Wołodyjowskiego wystawianego dla młodzieży gimnazjalnej.

Fabuła nie jest zbyt rozbudowana, można powiedzieć nawet, że bardzo prosta, ale intryguje i zaciekawia od pierwszych stron.

Książkę czyta się wręcz błyskawicznie. Jest idealna do pociągu czy na dłuższą podróż samochodem (oczywiście jeśli jedziemy jako pasażer;)). Tylko ostrzegam, raczej nie czytajcie tej książki w towarzystwie, bo można od czasu do czasu parsknąć śmiechem. No dobrze, nie od czasu do czasu, a prawie co stronę.

Pina, zrób coś! to książka, którą polecam gorąco, jeśli potrzebujecie lektury na odstresowanie i poprawienie humoru.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia.