Felix Baumgartner- Szturmując niebo

felix-okladka-front-1000px

Felix Baumgartner- Szturmując niebo

Granice ludzkich możliwości przesuwane są cały czas przez śmiałków napędzanych siłą dziecięcych marzeń. Jednym z takich śmiałków jest Felix Baumgartner – człowiek, który skoczył ze spadochronem ze stratosfery.

Książka Szturmując niebo opowiada przede wszystkim o przygotowaniach do tego  wiekopomnego wydarzenia. Jednak autor opowiada też, jak przebiegała jego droga do tego, aby zostać skoczkiem marki Red Bull.

Baumgartner snuje opowieść w sposób bardzo ciekawy, niczym nowoczesny bajarz – nie sposób jest się oderwać od historii, jaką opowiada. Bardzo mi się spodobał sposób narracji tej książki. Jest ona ciekawa pod wieloma względami – przede wszystkim dlatego, że opowiada o czymś, co dla przeciętnego człowieka jest niepojęte i niedoścignione. Przy czym trzeba zaznaczyć, że autor cały czas podkreśla, jak ważne jest zachowanie bezpieczeństwa przy każdym z przedsięwzięć, których się podejmował. A było ich wiele, a każde kolejne bardziej „szalone” od poprzedniego. Felix skakał między innymi z Petronas Twin Towers w Kuala Lumpur, pomnika Chrystusa w Buenos Aires oraz w głąb jaskini w Chorwacji. To ostatnie wyzwanie było o tyle wyjątkowe, że skoczek nie mógł polegać na własnym wzroku – musiał zdać się na sygnał dźwiękowy, aby wiedzieć kiedy otworzyć spadochron. Wydawać by się mogło, że takie skoki, to tylko „głupie” popisy człowieka uzależnionego od adrenaliny, który nie wie, co zrobić z własnym życiem. Jednak nie jest to do końca prawda. Dzięki pracom w czasie misji Stratos dopracowano technologie, które z czasem będą wykorzystane w czasie lotów kosmicznych.

Co do samej misji Stratos to było to ogromne wydarzenie, którego powodzenie zależało od wielu czynników. Najmniejsze ziarnko piasku mogło zaważyć na tym, czy przygotowywana przez kilka lat akcja w ogóle dojdzie do skutku.

Jest to książka, po którą warto sięgnąć, bo zapewnia dobrą rozrywkę i pozwala dowiedzieć się kilku ciekawych rzeczy. Z pewnością powinny sięgnąć po nią osoby zafascynowane ekstremalnymi sportami. Autor pokazuje tutaj jak niebezpieczna to pasja i ile uwagi trzeba przyłożyć do tego, aby wszystko, nawet najmniejszy drobiazg był dopięty na ostatni guzik.  Od tego, czy wszystko zostanie dokładnie sprawdzone zależy życie. Wszystko trzeba sprawdzić po dziesięć razy, a przed samym skokiem i tak warto jeszcze spojrzeć na spadochron, nawet jeśli samemu się go pakowało. To w połączeniu z pokorą, rozwagą, trzeźwym myśleniem i dystansem do samego siebie jest gwarancją sukcesu i sposobem na przeżycie w tym „interesie”.

Na uwagę zasługuje również szata graficzna książki. W tekst wplecione zostały kolorowe fotografie przedstawiające dokonania Baumgartnera. Większość z nich zapiera dech w piersiach. Oprócz tego, na końcu książki znajduje się aneks z kolejnymi fotografiami i wypowiedziami o projekcie Stratos oraz samym skoczku.

Dziękuję Wydawnictwu SQN za egzemplarz recenzencki