Agatha Christie – Dom zbrodni recenzja

8616c7996adc5b2c12300c94b0ca05b02c2c67f5Agatha Christie to niekwestionowana królowa kryminałów. Uwielbiam jej powieści i przeczytałam prawie wszystkie. Ostatnio jednak przykuł moją uwagę jeden tytuł – Dom zbrodni i informacja na okładce – „Nastolatka kontra policja”. No cóż, skuszona opisem i promocyjną ceną ponownie wyruszyłam na angielską prowincję, by śledzić poczynania bohaterów usiłujących rozwiązać zagadkę tajemniczego morderstwa.

Podobnie jak w wielu innych powieściach Christie wkraczamy do świata, z pozoru zwykłej rodziny, której tajemnice zaczynają wychodzić na jaw w miarę rozwijania się akcji. Tym razem mamy do czynienia z familią potentata finansowego Arystydesa Leonidesa, który zostaje otruty. Senior rodu w jednym miejscu zebrał swoją rodzinę – w posiadłości zwanej Krzywym Dworem. To tam dochodzi do tragedii – stary Leonides zostaje otruty. Wśród podejrzanych są między innymi: żona i jej młody kochanek, synowie i ich żony, starsze wnuczęta oraz służba i dalsza rodzina. Jest jeszcze najmłodsza wnuczka – Josephine, która wszystkim mówi, że wie kto zabił, a wszyscy inni są głupi – czy jej wścibstwo doprowadzi do kolejnej tragedii?

W całym tym zamieszaniu pojawia się Charles – narzeczony najstarszej wnuczki Arystydesa, Sophii. Jego rolą jest nie tylko pocieszanie narzeczonej w nieszczęściu. Pomaga również ojcu (pracownikowi Scotland Yardu) w dochodzeniu. Czy uda mu się rozwiązać zagadkę?

Dom zbrodni to jedna z niewielu książek Agathy Christi, której jeszcze nie czytałam. Jest to powieść wyjątkowa pod wieloma względami. Pierwsze co się rzuca w oczy to brak detektywa Poirota czy też Panny Marple – postaci charakterystycznych dla powieści tej autorki. Kolejnym zaskoczeniem może być sposób narracji. U Agathy Christie przeważnie występuje narracja trzecioosobowa, tu narratorem jest główny bohater – Charles, który nie tylko bierze udział w wydarzeniach, ale jest również doskonałym obserwatorem. Choć oczywiście morderca zwodzi go praktycznie do ostatniej karty powieści.

Akcja powieści rozwija się stopniowo i trzyma w napięciu. Długo zastanawiamy się kto zabił – czy to była żona, która chciała w końcu być ze swoim młodym kochankiem, czy może dzieci łaknące majątku ojca. Podejrzewamy wszystkich, a autorka za każdym razem wodzi nas za nos. W tej powieści rozwiązanie zagadki jest podwójnie zaskakujące – nie mogę zdradzić dlaczego – o tym przekonacie się sami, jeśli sięgniecie po tą książkę.

Dom zbrodni z pewnością mogę zaliczyć do jednych z najlepszych kryminałów Agathy Christie. Sama autorka podkreślała, że to jest jej ulubiona powieść. Mistrzowska intryga, która sprawi, że głęboko zastanowimy się czym jest zbrodnia, jakie są jej motywy i czym tak naprawdę jest niewinność.